Zgodnie z ustawą, którą Sejm uchwalił w ubiegłym tygodniu, składka do OFE zostanie zmniejszona z obecnych 7,3 do 2, 3 procent.
Od 2017 roku do OFE ma trafiać 3,5 procent naszego wynagrodzenia. Składki przesunięte z OFE do ZUS-u zostaną zaksięgowane na indywidualnych kontach i będą dziedziczone tak samo jak w OFE.
Teraz ustawa trafi do prezydenta. Minister w jego kancelarii Irena Wóycicka ujawniła, że Bronisław Komorowski na razie nie ma do niej zastrzeżeń. – Prezydent zawsze przed podpisaniem ustawy jeszcze raz analizuje aspekty merytoryczne i prawne, więc jeszcze kilka dni na pewno na to zużyje – powiedziała Wóycicka. Wyjaśniła, że środa to ostatni dzień konsultacji w tej sprawie.
Tymczasem rzędowi zależałoby na jak najszybszym podpisie prezydenta. Jeśli złożyłby on go jeszcze dziś, udałoby się wprowadzić zmiany do maja. Rząd się spieszy, bo z każdym miesiącem działania ustawy zyskiwałby ponad miliard złotych.
Jakie dodatkowe możliwości oszczędzania są dostępne? zapytaj doradcę Open Finance
Pomysł zmian w OFE nie podoba się jednak członkom PO. Senator Platformy Obywatelskiej, Paweł Klimowicz rzucił legitymacje partyjną. Ogłosił, że odchodzi z PO i z klubu parlamentarnego partii. To reakcja na zaproponowane przez rząd, niekorzystne – jego zdaniem – zmiany w systemie emerytalnym dotyczące OFE.
Klimowicz wystąpił podczas dzisiejszej debaty w Senacie nad zmianami w OFE. Powiedział, że jest mu przykro, że proponowane przez PO zmiany są niekorzystne. – Odchodzę z PO i z klubu parlamentarnego PO – oświadczył. Zapowiedział, że będzie głosował przeciw ustawie.


Napisz opinię komentarz: